| Archiwum: NR 15 (639) z dn. 22.02.2010 |
|
Przepis, który daje gminom podstawę do nakładania tzw. renty planistycznej na zbywcę nieruchomości, w przypadku gdy jej wartość wzrosła w związku z uchwaleniem lub zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w pewnym zakresie okazał się niezgodny z Konstytucją.
Chodzi o sytuacje, w których wcześniejsza wartość nieruchomości określana jest - zgodnie z zakwestionowanym art. 37 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - wedle kryterium faktycznego jej wykorzystywania, podczas gdy przeznaczenie nieruchomości zostało określone tak samo jak w "starym" planie miejscowym uchwalonym przed 1 stycznia 1995 r. Tego rodzaju plany obowiązywały nie dłużej niż do 31 grudnia 2003 r.
Niewielu jednak gminom udało się przed tą datą uchwalić nowe plany. Nawet jeśli między starym a nowym planem nie było zmian w zakresie przeznaczenia danego terenu, to z uwagi na przejściowy brak obowiązującej w tym względzie uchwały rady gminy (miasta), do obliczenia renty planistycznej pod uwagę brano wartość nieruchomości określaną przy uwzględnieniu faktycznego sposobu jej wykorzystywania przed uchwaleniem nowego planu.
Wejście w życie nowego planu zagospodarowania przestrzennego, po krótszej lub dłuższej przerwie, skutkowało - przynajmniej na papierze - korzyścią po stronie właściciela. Co więcej, w ciągu 5 lat od dnia, w którym nowy plan miejscowy zaczął obowiązywać, gmina mogła zażądać podzielenia się tą korzyścią (czyli właśnie tzw. renty planistycznej), jeżeli w tym czasie doszło również do sprzedaży nieruchomości. Wysokość takiej opłaty mogła wynosić do 30% wzrostu wartości nieruchomości.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 lutego 2010 r. (sygn. akt P 58/08) stanowi odpowiedź na pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. W sprawach zakończonych istnieje więc możliwość wznowienia postępowania administracyjnego lub sądowoadministracyjnego. Skargę w tej sprawie należy wnieść najpóźniej do 15 marca br.
|
||||||
|
|
||||||